Narastający kryzys energetyczny w Europie oraz konieczność zastąpienia malejących dostaw gazu ziemnego spowodowały wzrost popytu na węgiel kamienny. Ambitne plany całkowitej dekarbonizacji muszą zostać nieco opóźnione i choć nie wiadomo, jak długo potrwa ten ?renesans?, proponujemy chwilę refleksji nad historią przygody ludzi z węglem.

Powstałe ponad 300 mln lat temu czarne, palące się kamienie ludzkość zna już od dawna. W Chinach węgiel był używany już 1000 lat p.n.e., gdzie znalazł zastosowanie do ogrzewania, w kuźniach oraz przy produkcji ceramiki. W Europie pierwsze wzmianki pochodzą z Grecji. Pisał o nim w IV w. p.n.e. Arystoteles, a także jego uczeń Teofrast. Z węgla korzystali przede wszystkim ówcześni kowale. Również w Cesarstwie Rzymskim znano węgiel kamienny. Jako źródło ciepła był stosowany w rzymskiej prowincji Brytania. Jednak powszechny dostęp do drewna, jako materiału opałowego spowodował, że na kilka wieków Europa ?zapomniała? o węglu.

Jako źródło energii węgiel kamienny powrócił na początku drugiego tysiąclecia. Początkowo na Wyspach Brytyjskich, później również i na kontynencie. Zwłaszcza w Anglii rozpowszechniało się wykorzystanie węgla zarówno w przemyśle, jak i do ogrzewania domostw. O skali używania węgla może świadczyć fakt, że w 1306 r. król Edward I zakazał jego stosowania w Londynie walcząc z zjawiskiem nazwanym później smogiem.

Prawdziwie zwycięski pochód węgiel rozpoczął jednak w momencie wynalezienia maszyny parowej i zastosowania jej w przemyśle i transporcie. Jako paliwo był wtedy bezkonkurencyjny i w znacznym stopniu przyczynił się do prawdziwego wybuchu rewolucji przemysłowej. Ponadto węgiel stał się niezbędny przy produkcji stali, ogrzewaniu coraz większych skupisk ludzkich, jak również przy wytwarzaniu gazu stosowanego powszechnie do oświetlania miast. Przetwórstwo węgla zapoczątkowało nowoczesny przemysł chemiczny. Powstanie i rozwój elektrowni cieplnych jeszcze spotęgowało wzrost zapotrzebowania na węgiel. Można powiedzieć, że węgiel kamienny był kamieniem milowym skoku cywilizacyjnego, jaki ludzkość poczyniła od połowy XVIII w.

Już pod koniec XIX w. fizycy i badacze atmosfery wskazywali na wpływ produktów spalania węgla na funkcjonowanie naszej Ziemi. Jednak dopiero ujarzmienie energii atomu, szersze zastosowanie w produkcji energii elektrycznej gazu ziemnego i innych źródeł energii, oraz coraz powszechniejsze wykorzystywanie sił natury, stały się przyczynkiem dla działań zmierzających do ograniczenia powszechności wykorzystania węgla. Obecnie obserwujemy stopniowe zmniejszanie uzależnienia się czołowych światowych gospodarek od węgla, a w perspektywie 30 lat powinniśmy być świadkami ich dekarbonizacji. Jak wspomniano na wstępie, aktualna sytuacja polityczna nieco komplikuje, a czasem i weryfikuje te plany

 



Autor: Adam Cygan
Zakład Gospodarki o Obiegu Zamkniętym
Kontakt: acygan@itpe.pl  |  32 621 65 67